sobota, 27 lipca 2013

Targi prêt-à-porter Who's next 2013 w Paryżu



Na początku lipca miałam okazje pracować jako tłumacz dla polskiej firmy odziezowej MARA GIBBUCCI podczas targów prêt-à-porter w Paryżu. Widziałam wiele ciekawych firm odzieżowych z całego świata, piękne ubrania, pokazy modelek. Nie wiadomo na co patrzeć, tyle tego.

Kilka ciekawszych firm:

„Les ours” czyli „Niedźwiadki”
Ubrania w stylu starodawnym z dużą ilością falbanek, sukienki, które wspaniale tuszują wszelkie niedoskonałości figury. Są to ubrania dla osób, które nie chcą nosić ubrań takich samych co wszyscy i chcą się wyróżnić wśród tłumu.




„Cinq six mouches” czyli „Pięć sześć much” z Nancy
Ubrania naprawdę odlotowe, nazwałabym to stylem czarownicy. Nie dość, że połączenia tkanin o różnych kolorach, wzorkach, to jeszcze ciekawe kroje, wiszące strzałki. Idealne na bal przebierańców…



http://www.cinq-six-mouches.blogspot.fr/



PEROTO z Bułgarii
Firma produkująca ubrania robionych ręcznie na szydełku i na drutach.
Gdy zobaczyłam dziergająca Panią, zapytałam ją, czy to ona to wszystko robi.
Ona mi odpowiedziała: W Bułgarii mam jeszcze 20 pan robiących na szydełku.


















Leslie MONTE-CARLO z Monako
Spodobała mi się sukienka poniżej na zdjęciu.





czwartek, 18 lipca 2013

O MNIE



Jestem romanistką i tłumaczem języka francuskiego z powołania. Skończyłam 5-letnie studia na Filologii Romańskiej z wyróżnieniem. Gdyby można było cofnąć czas, myślę, że wybrałabym te same studia. Uwielbiam uczyć języka francuskiego. Dzięki moim lekcjom moi uczniowie zdobywali lepsze oceny w szkole i mieli większą motywację do zgłębiania tego trudnego, ale pięknego języka. Obecnie pisze książkę dla osób uczących się języka francuskiego. Od dwóch lat prowadzę również firmę tłumaczeniową we Francji.